Spacer po zapomnianej Częstochowie

Miejsca, których już nie ma, a które wciąż żyją w pamięci mieszkańców: baraki „Pekin” przy Stradomiu, rotunda, dawne kina i pomniki.

Przewodniki prowadzą do miejsc, które przetrwały. Równie ciekawy jest szlak miejsc nieistniejących, które wciąż żyją w lokalnych opowieściach. To, że czegoś fizycznie już nie ma, nie znaczy, że zniknęło z tożsamości miasta.

Przykładem jest „Pekin”: baraki przy dworcu Stradom, zbudowane na początku XX wieku jako tymczasowe schronienie dla robotników budujących kolej herbską. Jak to z prowizorkami bywa, przetrwały pół wieku i obrosły legendą najgorszej dzielnicy w mieście. Nazwa przyjęła się potem dla innych podobnych miejsc.

Na tej samej trasie są rotunda z Panoramą Golgoty, Nowa Synagoga, dawne kina w Alejach i pomniki usuwane przy kolejnych zmianach władzy: car Aleksander II (1917), Narutowicz i Piłsudski (zburzone przez Niemców w 1940 roku), a w 1990 roku radziecki czołg, pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej i popiersie Bieruta.

Zainspirowane artykułem Jarosława Kapsy „Spacer po zapomnianej Częstochowie” w „Gazecie Częstochowskiej”.