Rozstanie

Rozstanie

Rozstanie – autor: Grzegorz Ławniczek
/8.12.1997r./

Nienawidzę rozstań
gdy trzymam twą zimną dłoń
i zaraz ją puszczam
– oszukuję…
Naprawdę chciałbym cię objąć
tak mocno
i już nigdy nie wypuszczać
Rozstanie
– to początek srogiej zimy
gdzie nie ma dni
są tylko długie wieczory
a myśl o tobie
jest jak kubek gorącej herbaty

Gdy już jestem za drzwiami
walczę ze wspomnieniami
czy nie zapukać ponownie

Nauczycielka – autor: Grzegorz Ławniczek
/16.12.1995r./

Nauczyłaś mnie kochać
dotykać delikatnie
Nauczyłaś mnie mówić
i chodzić bezszelestnie
Nauczyłaś mnie patrzeć
oczami innych ludzi
Nauczyłaś mnie słuchać
innych słów i pragnień
Nauczyłaś mnie myśleć
także o kimś innym
Nauczyłaś mnie, jak milczącymi ustami
można wyrazić miłość, lepiej niż słowami
Nauczyłaś mnie kochać życie
i cieszyć się chwilami
Nauczyłaś mnie nienawidzić, gdy nagle odeszłaś
zamiast nauczyć przebaczać…

Miłość – autor: Grzegorz Ławniczek
/6.07.1997r./

Miłość
powoli usycha
jak kwiat nie podlany
Powszednieje
jak śpiew ptaków
o szóstej nad ranem
I dziczeje
jak krzak róży
nie pielęgnowany
A ja krzyczę – wróć!
miłości – proszę
nie odchodź
bez ciebie nie usłyszę ptaków
i nie odróżnię lata od zimy.

szukam cię… – autor: Grzegorz Ławniczek
/19.06.1998r./

szukam cię pod powiekami

z precyzją chirurga
wycinam najlepsze kąski
z niespełnionych miłości
i składam w jedną całość
boję się otworzyć oczy
abyś znów nie odeszła bez słowa
rano z cynizmem na twarzy
patrzę w lustro
na ciało pocięte w plasterki
– ja też nie jestem doskonały
a kocham

cicha prośba – autor: Grzegorz Ławniczek
/20.09.1998r./

marzę, wspominam, zamykam już drzwi
snuję się jak papierosa dym
w czerwonym winie zatapiam gniew
próbuję w nim odnaleźć sens
ręce rdzewieją, ciało marnieje
oczy błagają o małą nadzieję
twarz wykrzywiona nierówną krzywdą
powoli zarasta mchem i jeżyną
tylko głos chropawy wciąż ten sam
milcząco prosi o miłość

*** – autor: Grzegorz Ławniczek
/20.09.1998r./

zamykam oczy
wspominam ten dzień
każdą minutę, chwilę, milczenie
wyrzucam z siebie w zapomnienie
lecz ona wraca
inaczej uczesana
ukochana kochanka
mojego ja

Sztuka kochania – autor: Grzegorz Ławniczek
/23.09.1998r./

kochać nie jest trudno:

wystarczy tylko być
kiedy jest potrzeba
bez końca wybaczać
i myśleć za dwoje
mówić prosto z serca
lecz nie całą prawdę
słuchać i przytulać
gdy milczy wieczorem
jeszcze tylko dawać
nie wszystko lecz siebie
i chodzić bardzo wolno
na każdym spacerze

to wszystko
cały przepis na miłość
lecz na niektóre baby
nie ma rady

byłem – autor: Grzegorz Ławniczek
/29.09.1997r./

kim będę
kim jestem
co po mnie zostanie
jak mnie widzą – to ich sprawa
co ja robię – nie ich problem
miłość – początek i koniec
wszechświata
tylko dla niej:
obetnę włosy, założę krawat
wypruję flaki po japońsku
i złożę swe serce na ołtarz ofiarny
a ciało dam sępom na kolację
tylko na niej mi zależy
tylko dla niej – byłem, jestem, będę
i się zmienię
to smutne
że byłem dla niej tylko
kolejnym chłopakiem

 

*** – autor: Grzegorz Ławniczek
/30.09.1998r./

wszystko mnie drażni:
pościel zbyt szorstka
bo nie z reklamy
księżyc niemowa
z pełnymi ustami
ćma szukająca
przyjaźni po ciemku
brak drugiej głowy
na małym jaśku
i gorących ramion
przy moim ramieniu

kolejna nieprzespana noc
a na zegarze już ósma

 

Wizyta – autor: Grzegorz Ławniczek
/12.02.1998r./

gdy ziemia dla nieba
piekłem się stanie
gdy idąc pod górę
będziesz już na dnie
gdy ptaki już tylko
z litości zanucą
a psy wyć nawet
nie będą chciały
wtedy wrócę…
i zerwę dla ciebie
kwiatek ostatni

na zawsze… – autor: Grzegorz Ławniczek
/15.02.1998r./

obraz bez barw, zwykła rycina
serce pokrywa gruby kurz
ulotny zapach, to tylko rumianek
a w drzwi jak zawsze to samo puk, puk…

jak próżno po kątach szukać twego cienia
o czwartej nad ranem za wcześnie umierać
twój uśmiech szczery co zawsze wita zmiany
niech mnie obudzi lub zamknie na amen

telefon milczy honorowo
może za dużo o jedno słowo
tylko myśl szybka i bezmyślna
krzyczy do wewnątrz bo zamknięte usta

w mojej pamięci siedzisz skulona
z gorącym kubkiem w zimnych dłoniach
na zawsze…